Asset Publisher Asset Publisher

Nadleśnictwo Pińczów beneficjentem projektu LIFE+

Trwa realizacja działań w ramach Projektu LIFE+ „Ochrona cennych siedlisk przyrodniczych na Ponidziu", którego beneficjentem obok Zespołu Świętokrzyskich i Nadnidziańskich Parków Krajobrazowych jest Nadleśnictwo Pińczów. Na konferencji w miejscowości Kije 8 września przedstawiono zrealizowane dotychczas działania. Specjalną atrakcją był pokaz wypasu i strzyżenia owiec.

Uczestnikami konferencji, która miała miejsce w Samorządowej Instytucji Kultury Kasztelania byli naukowcy, samorządowcy, leśnicy, pracownicy parków krajobrazowych, przedstawiciele organizacji pozarządowych, hodowcy owiec oraz media.
Na wstępie Tomasz Hałatkiewicz, dyrektor Zespołu Parków zwrócił uwagę na wspólny cel uczestników projektu i konferencji, mówiąc: - Tworzymy grupę osób, dla których ochrona przyrody i zachowanie dziedzictwa przyrodniczego dla przyszłych pokoleń jest bardzo ważne. Podkreślił, że istotnym celem projektu LIFE+ obok poprawy stanu najcenniejszych siedlisk Ponidzia tj. muraw kserotermicznych i świetlistych dąbrów jest aktywizacja lokalnej społeczności.

Postępy działań zaplanowanych w projekcie
Ważną częścią konferencji było przypomnienie założeń i szczegółowych celów projektu oraz przedstawienie stanu realizacji zaplanowanych działań. W ramach projektu zakupiono niezbędny sprzęt, uprzątnięto śmieci z terenów chronionych, usunięto drzewa i krzewy oraz ich podrosty na murawach. Leśnicy z Nadleśnictwa Pińczów na powierzchni 7,7 ha świetlistych dąbrów zgodnie z planowanymi działaniami przerzedzili drzewostan wycinając część drzew i podszytu oraz ogrodzili powierzchnię siatką.
Podjęte zostały działania związane z organizacją wypasu (zakup ciągnika, przyczepy do przewozu owiec i wody, rozłożenie pastuchów, grodzenie powierzchni w lesie). Wykonano także rozpoznanie dotyczące rasy owiec, które będą zakupione w przyszłym roku. Prawdopodobnie będzie to jedna z tzw. prymitywnych ras, odpornych na warunki zewnętrzne – czarnogłówka. Jak wyjaśnił Janusz Juszczyk, największy hodowca owiec w świętokrzyskim – W lesie najbardziej sprawdzą się rasy prymitywne tj. wrzosówka, świniarka, czarnogłówka. Są nieduże i dają niewiele wełny, ale odporne i mało wybredne żywieniowo, lepiej wykorzystują paszę gorszej jakości. Są płochliwe i bardzo czujne, więc na pewno sobie poradzą w lesie. Niedługo przekonamy się o tym w praktyce – będzie to pierwszy wypas owiec w lesie w Polsce.
W ramach projektu zbudowano także infrastrukturę turystyczną realizując cel związany z ukierunkowaniem ruchu turystycznego oraz edukacją ekologiczną. Służyć temu będą m.in. platformy widokowe zlokalizowane na licznych na Ponidzu niewielkich wzniesieniach. Przewidziano także rozwiązania techniczne dotyczące infrastruktury turystycznej umożliwiające podejście i zobaczenie z bliska rzadkich roślin tj. stanowiska sierpika różnolistnego, rośliny unikatowej w skali kraju. Sierpik jest jedną z sześciu roślin, która będzie rozmnażana na plantacji nasiennej, planowanej do utworzenia w ramach projektu. Pod ścisłym nadzorem naukowym wyhodowano już dziewięćsił popłocholistny oraz dyptam jesionolistny. Rozpoczął się monitoring przyrodniczy - wykonano badania stanu „zerowego", tak, aby w następnych latach można było porównać stan po i przed wypasem. Prowadzono również działalność promocyjną projektu, czego wyrazem jest np. logotyp i wydanie materiałów informacyjno-promocyjnych. Projekt cieszy się wielkim zainteresowaniem mediów. Nie bez znaczenia były także spotkania informacyjne dla mieszkańców regionu oraz warsztaty edukacyjne dla dzieci.


Początki plantacji nasion – siewki dziewięćsiła popłocholistnego (fot. Edyta Nowicka)

W dalszej części konferencji naukowcy opowiedzieli o roli zwierząt gospodarskich w środowisku przyrodniczym (prof. dr hab. Tomasz Gruszecki z Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie) oraz znaczeniu muraw kserotermicznych Ponidzia w utrzymaniu i zwiększaniu bioróżnorodności (prof. UJK dr hab. Małgorzata Jankowska-Błaszczuk z Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach). Profesor Tomasz Gruszecki podkreślił korzyści ekologiczne, ekonomiczne i społeczne z wolnego wypasu oraz omówił przykłady wykorzystania zwierząt do czynnej ochrony przyrody. Profesor Małgorzata Jankowska-Błaszczuk omówiła unikalne znaczenie muraw kserotermicznych jako ostoi bioróżnorodności Ponidzia. Aby zachować to bogactwo konieczny jest wypas połączony z okresowym wycinaniem tego, czego owce nie zjedzą. Uczestnicy dowiedzieli się, że niebagatelne znaczenie ma przenoszenie nasion przez owce, w tym rzadkich gatunków, a także tworzenie małych luk w runi, idealnych do kiełkowania. Na zakończenie profesor przypomniała słowa pochodzące z encykliki Laudato si' papieża Franciszka – Ochrona przyrody to nie tylko coś, czym zajmujemy się zawodowo, ale to też nasz własny dom, coś o co możemy zadbać, jest wyrazem troski o wspólny dom.

Ponidzie „na żywo"
Organizatorzy konferencji przygotowali dla uczestników pokaz działań „na żywo" prowadzonych w ramach projektu. Na terenie Ostoi Stawiany czekały owce, pies pasterski oraz baca i juhas. Juhasowi udało się zagnać owce do zagrody i ostrzyc kilka z nich.
Kolejnym punktem terenowej części konferencji był spacer do miejsca, gdzie wybudowana została platforma widokowa. Takie urządzenia mają za zadanie kierunkować ruch turystyczny, a tym samy pełnić funkcję ochronną dla cennych siedlisk. Sprzyjają też prowadzeniu działań edukacyjnych, o czym przekonali się uczestnicy konferencji oglądając przygotowany przez sokolników z Technikum Leśnego w Zagnańsku pokaz ptaków drapieżnych.
Ostatnią atrakcją przygotowaną przez organizatorów była degustacja skarbów Ziemi Ponidzia. Można było nie tylko spróbować jagnięciny, ale również przekonać się, że na Ponidziu można przeżyć bazując na darach z lasów, pól i ogrodów. Botanik dr Wojciech Maksymilian Szymański serwował frytki z korzeni łopianu, napój z korzenia paprotki słodyczki, coca-colę z sumaka octowca, gotowane bulwy z groszku bulwiastego, kłącza liliowca rdzawego oraz średniowieczne warzywo – świerząbek bulwiasty. Dla łasuchów były dania na słodko – czekolada z owoców i kwiatów lipy oraz kandyzowany imbir z gorysza błotnego.


Kulinarne skarby Ponidzia (fot. Edyta Nowicka)

Uczestnicy przekonali się, że projekt i związane z nim przywrócenie wypasu może mieć ogromne znaczenie jako gospodarcze zjawisko, pozwalające na połączenie ochrony przyrody na obszarach Natura 2000 z reaktywacją tradycyjnych form gospodarowania oraz promocją regionu Ponidzia.

Więcej o projekcie na stronie: http://life.pk.kielce.pl/