Asset Publisher Asset Publisher

Leśnicy upamiętnili 81. rocznicę agresji wojsk radzieckich na Polskę

17 września na radomskim cmentarzu rzymskokatolickim przy ulicy Limanowskiego leśnicy z radomskiej dyrekcji uczcili 81. rocznicę agresji wojsk radzieckich na Polskę. Wydarzenia boleśnie dotknęły również wielu leśników regionu i kraju.

Przy pomniku Anioła Ciszy zwanym "Katyńskim", upamiętniającym zamordowanych przez NKWD zgromadzili się m.in. parlamentarzyści, przedstawiciele władz państwowych, samorządowych, służb mundurowych, kombatanci i księża. W uroczystościach wzięli udział i kwiaty złożyli przedstawiciele Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych – Marek Szary, zastępca dyrektora ds. ekonomicznych i rozwoju, a także przedstawiciele Nadleśnictwa Kozienice.

Wydarzenie uświetniły poczty sztandarowe, w tym sztandar RDLP w Radomiu, który reprezentowało Nadleśnictwo Kozienice.

Dokładnie 81 lat temu wojska radzieckie dokonały zbrojnej napaści na naszą Ojczyznę wkraczając na ziemie Rzeczypospolitej wbrew polsko-sowieckiemu paktowi o nieagresji, realizując tym samym ustalenia tajnego protokołu paktu Ribbentrop-Mołotow. W wyniku starć z Armią Czerwoną zginęło ok. 2,5 tysiąca polskich żołnierzy, natomiast ok. 20 tysięcy zostało rannych lub uznanych za zaginionych. W tym okresie ponad 200 tysięcy Polaków zostało aresztowanych, w tym między innymi ziemianie, prawnicy i oficerowie, w tym wielu leśników. Ponad milion naszych rodaków zostało zesłanych na Syberię. Chciano pozbyć się polskiej tożsamości poprzez zmuszanie Polaków do przyjęcia radzieckiego obywatelstwa, objęcie ich wszelkimi represjami, wywożenie w głąb ZSRR polskiego majątku narodowego i dóbr prywatnych, a także likwidację kościołów lub zmianę ich przeznaczenia.

Warto przypomnieć w tym dniu tragiczny los ówczesnego Dyrektora Adama Loreta (https://tiny.pl/7ph6s) „5 września 1939 r. Adam Loret ewakuował się wraz z Dyrekcją Naczelną na wschód. 16 września nie skorzystał z propozycji opuszczenia kraju, chcąc dostać się do Wilna i kontynuować swoją pracę. Dyrektor uważał, że ma w Polsce ważną misję do spełnienia - ochronę polskich lasów przed grabieżą. Niestety, wkroczenie wojsk sowieckich pokrzyżowało te plany.

Tak noc i poranek poprzedzający aresztowanie wspomina córka Ryszarda Sierpińskiego, nadleśniczego Nadleśnictwa Naliboki w województwie nowogródzkim, gdzie Adam Loret z towarzyszącymi mu osobami zatrzymał się 16 września i tam nocował:

„Przez całą noc [z 16 na 17 września] ojciec palił w kominku ważne dokumenty – relacjonuje córka nadleśniczego Sierpińskiego – takie dostał polecenie od dyrektora Loreta. A rano [17 września] wszyscy wstali o godzinie 4.30 i zaczęli się szykować do podróży. Zjedli śniadanie, włączyli radio i wtedy usłyszeli głos przemawiającego Stalina [był to Mołotow16 – red.], że wojska radzieckie przekroczyły granicę Polski. Zrobił się popłoch, niektórzy z nich płakali (...), reszta nie wiedziała, co robić. Byli świadomi, że odległość od granicy jest za mała, żeby uciec. Jednak jakoś szybko się spakowali. Wyjeżdżając byli bardzo zmartwieni..."

17 września Adam Loret został zatrzymany przez oddział wojsk radzieckich w miejscowości Naliboki, a następnie stracony w Związku Radzieckim na przełomie lat 1939 i 1940.”